Lokaty drgnęły w górę. Przeciętnie wciąż 2,4 proc.

Średnie oprocentowanie najlepszych lokat i rachunków oszczędnościowych wzrosło w sierpniu 2026 r. do nieco ponad 4,3 proc. — o 0,04 pkt proc. wobec lipca. To pierwszy wzrost od roku — wcześniej przez dwanaście miesięcy nie było ani jednej zmiany na plus. Trend spadkowy trwa na tym rynku od 2022 r.

Co pokazują dane

W sierpniowym zestawieniu najlepszych ofert depozytowych pięć banków poprawiło warunki, trzy je obcięło. Stąd wzrost średniej. Jego skala jest jednak symboliczna: 0,04 pkt proc. przy spadku przekraczającym 1 pkt proc. w skali roku. Rok wcześniej przeciętna stawka na takim depozycie wyraźnie przekraczała 5 proc.

Dwie inne liczby opisują ten sam rynek zupełnie inaczej. Przeciętna nowo zakładana lokata jest dziś oprocentowana na mniej niż 3 proc., wobec ponad 6 proc. w 2022 r. według danych NBP. A przeciętne oprocentowanie statystycznej złotówki trzymanej w banku spadło latem 2026 r. w okolice 2,4 proc. W tym samym czasie gospodarstwa domowe trzymały w bankach ponad 1,5 bln zł.

Warto zobaczyć, jak powstaje ta średnia. Osiem decyzji w miesiącu — pięć w górę, trzy w dół — to zbyt wąska podstawa, żeby z jednego odczytu wnioskować o zwrocie na całym rynku depozytów. Wzrost o 0,04 pkt proc. mieści się w zakresie, jaki daje przetasowanie kilku ofert na czele zestawienia. Dopiero powtórzenie w kolejnych miesiącach zamieni tę obserwację w trend.

Wystawa i magazyn

4,3 proc. i 2,4 proc. to nie jest ta sama informacja podana dwa razy. Pierwsza liczba opisuje wystawę: oferty promocyjne, zwykle dla nowych środków, z limitem kwoty i krótkim terminem. Druga opisuje magazyn — to, ile realnie zarabia złotówka, która w banku już leży.

Różnica sięga blisko 1,9 pkt proc. i jest ceną bezczynności. Sierpniowy ruch o 0,04 pkt proc. nic w niej nie zmienia. Pierwszy wzrost od roku wart jest odnotowania, ale jest sygnałem zatrzymania trendu, nie jego odwrócenia.

Znaczące jest co innego. Ponad 1,5 bln zł leży dziś na warunkach bliższych 2,4 niż 4,3 proc., choć lepsza stawka jest w zasięgu jednego przelewu. To skala pieniądza, który na cenę nie reaguje.

Co z tego wynika dla inwestora

Pierwsza rzecz dotyczy punktu odniesienia. Premia za ryzyko liczy się od tego, co pieniądz zarabia naprawdę, a nie od stawki z reklamy ani od poziomu zapamiętanego sprzed roku. Ta sama oferta mierzona od 2,4 proc. i od 5 proc. daje dwa różne rachunki. Zawyżony punkt odniesienia każe odrzucać rzeczy sensowne, zaniżony — uznawać marną premię za hojną. Ile rynek płaci dziś za ryzyko zabezpieczone hipoteką, opisywaliśmy przy okazji emisji listów zastawnych.

Rachunek jest prosty. Nadwyżka policzona od promocyjnych 4,3 proc. i ta sama nadwyżka policzona od efektywnych 2,4 proc. różnią się o blisko 1,9 pkt proc. — czyli o cały dystans między wystawą a magazynem. Przy odniesieniu do zapamiętanych 5 proc. sprzed roku dystans rośnie do ponad 2,5 pkt proc. Wybór punktu odniesienia przesądza więc o wyniku porównania, zanim jeszcze zacznie się analizować sam instrument. I działa to w obie strony: nadwyżka nad depozytem nie jest premią do zainkasowania, tylko zapłatą za brak płynności i za ryzyko, że odzysk okaże się niższy od założonego. Jedno i drugie trzeba wycenić osobno.

Druga jest mniej intuicyjna i dotyczy wyceny portfeli wierzytelności. Niższy koszt alternatywny pieniądza to niższa stopa dyskontowa, a niższa stopa dyskontowa podnosi wartość bieżącą tego samego strumienia odzysków. Tani pieniądz nie czyni portfeli tańszymi — czyni je droższymi. Nabywca, który odkłada zakup do czasu „lepszych warunków”, ma zwykle na myśli warunki, w których kupowałby drożej.

Trzecia wynika z zestawienia 2,4 proc. z kwotą 1,5 bln zł. Gdyby o alokacji tego kapitału decydowała sama stawka, pieniądz przeniósłby się na promocje w kilka dni. Nie przenosi się — bo o wyborze rozstrzyga to, czy właściciel rozumie, na czym polega alternatywa, i ile pracy kosztuje jej sprawdzenie. Dla każdego, kto konkuruje o te środki, oznacza to, że wyższa liczba w ofercie sama z siebie nie wystarcza.

Warto też pamiętać, że sam punkt odniesienia dla oprocentowania kredytów jest w trakcie przebudowy — pierwsze hipoteki oparte na wskaźniku POLSTR trafiły do oferty na początku września.

Materiał ma charakter informacyjny. Nie stanowi oferty ani rekomendacji inwestycyjnej.

Wróć do bloga
Informator Inwestycyjny FNH

Informator Inwestycyjny FNH

Pobierz praktyczny informator i zobacz, jak działa model FNH:
zarabianie na wierzytelnościach zabezpieczonych hipotecznie.

Ważna informacja
Nasza oferta skierowana jest wyłącznie do podmiotów gospodarczych oraz osób prowadzących działalność gospodarczą. Oferta ta nie jest przeznaczona dla konsumentów.