Średni limit kupiecki dla polskiej firmy wynosi 38 tys. zł. W handlu hurtowym jest to 116,3 tys. zł, w gastronomii i hotelarstwie 19,8 tys. zł. Zestawienie limitów według branż, województw i formy działalności Krajowy Rejestr Długów opublikował 24 sierpnia 2026 r.
Ile wynoszą limity
Limit kupiecki to maksymalna rekomendowana wartość sprzedaży towaru lub usługi z odroczonym terminem płatności. Po hurcie (116,3 tys. zł) i przemyśle (93,8 tys. zł) kwoty spadają skokowo: handel detaliczny 35,4 tys. zł, transport 33,7 tys. zł, finanse i ubezpieczenia 31,3 tys. zł, informacja i komunikacja 27,9 tys. zł, HoReCa 19,8 tys. zł. Rozpiętość między skrajnymi branżami to 96,5 tys. zł.
Geografia różnicuje znacznie słabiej. Najwyższa średnia przypada na Mazowsze — 43,9 tys. zł, dalej Wielkopolska i Śląsk po 40,7 tys. zł oraz Opolszczyzna 39,7 tys. zł. Najniższa jest na Lubelszczyźnie (31 tys. zł), Warmii i Mazurach (31,5 tys. zł) oraz w zachodniopomorskiem (32,6 tys. zł). Różnica między skrajnymi województwami wynosi blisko 13 tys. zł.
Forma działalności rozdziela ten rynek na dwie osobne skale. Dla spółek prawa handlowego, które składają sprawozdania finansowe, model wyznacza limit do 3 mln zł: średnio 699,7 tys. zł w przemyśle, 598,4 tys. zł w hurcie i 168,7 tys. zł w HoReCa. Dla jednoosobowych działalności maksimum to 50 tys. zł, a średnie wynoszą 22,8 tys. zł w przemyśle i 9,4 tys. zł w HoReCa.
Ocena wiarygodności mówi co innego niż kwota
Analiza Wiarygodności Płatniczej przypisuje firmie kategorię od A do H i jest jednym ze składników limitu. W całej populacji polskich firm 85,3 proc. mieści się w kategoriach A-C, 8,7 proc. w D-E, a 6 proc. w F-H.
W dwóch branżach z najwyższymi limitami rozkład jest wyraźnie gorszy od przeciętnego. W hurcie do kategorii A-C należy 67,9 proc. firm, w przemyśle 68,8 proc. W najsłabszych kategoriach F-H jest odpowiednio 13,5 i 13,8 proc., czyli ponad dwa razy więcej niż średnio w kraju.
Na dole zestawienia jest odwrotnie. Informacja i komunikacja ma 87,6 proc. firm w kategoriach A-C i 5 proc. w F-H, finanse i ubezpieczenia 84,8 proc. i 5,9 proc. To najlepsze wyniki spośród ośmiu badanych sektorów, a limity wynoszą tam 27,9 i 31,3 tys. zł. Sama ocena też nie przesądza o kwocie: transport ma niemal identyczny udział kategorii F-H co HoReCa (23,4 wobec 23,6 proc.), a limit wyższy o 13,9 tys. zł.
Wysokość limitu idzie więc za wielkością typowej transakcji w branży, a nie za jakością kontrahenta. Naszym zdaniem to najważniejsza informacja w całym zestawieniu.
Co z tego wynika dla inwestora
W portfelu wierzytelności handlowych średni nominał faktury mówi więcej o branży sprzedawcy niż o dłużniku. Wysoka średnia nie jest sygnałem jakości portfela. Jest sygnałem, że sprzedawca działał w hurcie albo w przemyśle, czyli tam, gdzie udział firm z najsłabszą oceną płatniczą jest dwukrotnie wyższy od krajowego.
Ma to bezpośrednie przełożenie na koszty. Koszt dochodzenia jednej sprawy jest w przybliżeniu stały i nie zależy od jej nominału. Portfel o tej samej wartości złożony z faktur hurtowych ma około sześć razy mniej pozycji niż portfel faktur gastronomicznych. Ten sam pieniądz kupuje więc albo kilka spraw dużych, albo kilkadziesiąt drobnych, a ekonomika odzysku jest w obu przypadkach inna.
Druga rzecz to nieprzydatność średniej. Limity spółek i jednoosobowych działalności powstają w dwóch modelach z pułapami 3 mln zł i 50 tys. zł. Zbiór złożony z obu grup jest dwumodalny i średnia arytmetyczna nie opisuje w nim żadnej realnej pozycji. Przy wycenie portfela handlowego liczy się rozkład nominałów, nie ich średnia.
Trzecia: limit wyznacza się przed transakcją, a nie po zaległości. Podaż wierzytelności handlowych, która trafi na rynek za kilkanaście miesięcy, jest ograniczona kwotami przyznawanymi dziś i koncentruje się w tych samych dwóch branżach. Widać to już w strukturze zaległości: wśród firm z długiem powyżej miliona złotych handel i przetwórstwo przemysłowe to dwie najliczniejsze grupy.
Dla kupującego portfel wniosek jest jeden: ocena kontrahenta z dnia wystawienia faktury i jego kondycja z dnia nabycia wierzytelności to dwie różne rzeczy, a dzieli je zwykle kilkanaście miesięcy. Samo przeniesienie wierzytelności tego nie zmienia, bo cesja przenosi ją w takim stanie, w jakim jest. Cena portfela handlowego musi tę drogę wycenić, bo bez zabezpieczenia rzeczowego nie ma niczego, co by ją skracało.
Materiał ma charakter informacyjny. Nie stanowi oferty ani rekomendacji inwestycyjnej.
