Jak czytać księgę wieczystą przed zakupem długu

Księga wieczysta jest jedynym dokumentem o nieruchomości, który każdy może otworzyć bezpłatnie w kilkanaście sekund, i jednym z najczęściej mylnie czytanych dokumentów w obrocie wierzytelnościami zabezpieczonymi. Nie dlatego, że jest trudna. Dlatego, że informacje decydujące o wartości zabezpieczenia stoją w innych miejscach niż te, do których zagląda się odruchowo.

Przeglądarka Ministerstwa Sprawiedliwości pod adresem ekw.ms.gov.pl daje bezpłatny wgląd w treść księgi po podaniu jej numeru. Numer trzeba znać — wyszukiwania po adresie nieruchomości ani po nazwisku właściciela oficjalny system nie oferuje.

Podział jest stały. Dział I-O oznacza nieruchomość: działkę, powierzchnię, sposób korzystania. Dział I-Sp wymienia prawa związane z własnością, na przykład udział w drodze dojazdowej. Dział II wskazuje właściciela lub użytkownika wieczystego. Dział III zawiera prawa, roszczenia i ograniczenia. Dział IV — hipoteki.

Przy zakupie wierzytelności ten porządek jest mylący, bo sugeruje kolejność czytania od góry. Ryzyko układa się odwrotnie: najwięcej niespodzianek siedzi w dziale III i w polu, które formalnie nie należy do żadnego działu.

Wzmianka unieważnia resztę odczytu

Wzmianka o wniosku oznacza, że do sądu wpłynął wniosek o wpis, którego jeszcze nie rozpoznano. Ma dwa skutki i oba są poważniejsze, niż wygląda jej niepozorny wiersz na ekranie.

Pierwszy: wzmianka wyłącza rękojmię wiary publicznej ksiąg wieczystych (art. 8 ustawy o księgach wieczystych i hipotece). Cała ochrona z art. 5, która każe rozstrzygać na korzyść tego, kto nabył prawo w zaufaniu do treści księgi, przestaje działać.

Drugi: wpis ma moc wsteczną od chwili złożenia wniosku (art. 29). Wpis dokonany za trzy miesiące będzie skuteczny od daty sprzed naszej transakcji, a o pierwszeństwie ograniczonych praw rzeczowych rozstrzyga właśnie chwila, od której liczy się skutki wpisu (art. 12 ust. 1). Hipoteka, której dziś w dziale IV nie widać, może po rozpoznaniu wniosku stanąć przed hipoteką zabezpieczającą kupowaną wierzytelność.

Praktyczny problem polega na tym, że przeglądarka pokazuje sam fakt wzmianki i sygnaturę DzKW, a nie treść wniosku. Żeby ustalić, czego dotyczy, trzeba sięgnąć do akt księgi wieczystej — a do tego potrzebny jest interes prawny, którym samo zainteresowanie transakcją nie jest. W praktyce najkrótsza droga prowadzi przez zbywcę: sygnatura, dokument stanowiący podstawę wniosku i data jego złożenia. Odmowa podania tych trzech rzeczy jest informacją samą w sobie.

Dział IV podaje sumę hipoteki, nie stan długu

Hipoteka zabezpiecza wierzytelność do oznaczonej sumy pieniężnej (art. 68 ust. 2). Suma to górny limit odpowiedzialności nieruchomości, a nie saldo zadłużenia. Wpis na 450 tys. zł może zabezpieczać dług 400 tys. zł i może zabezpieczać dług 90 tys. zł — z księgi tego nie widać i nigdy nie będzie widać, bo księga nie rejestruje spłat. Jedynym źródłem salda jest zaświadczenie wierzyciela hipotecznego.

Kolejność wpisów na ekranie też nie jest kolejnością w kolejce. Decyduje chwila, od której liczy się skutki wpisu, a wnioski złożone równocześnie dają prawa o równym pierwszeństwie (art. 12 ust. 2). Osobno warto sprawdzić, czy suma obejmuje odsetki — o tym, co się dzieje, gdy ich nie obejmuje, była już mowa przy okazji tego, co realnie zabezpiecza hipoteka.

Najrzadziej zauważany wpis w tym dziale dotyczy opróżnionego miejsca hipotecznego. Wygaśnięcie hipoteki stojącej wyżej nie awansuje automatycznie następnej: właściciel może rozporządzić zwolnionym miejscem, a wierzyciel może wcześniej ujawnić roszczenie o przeniesienie swojej hipoteki na miejsce opróżnione przez inną (art. 1019). Taki wpis wygląda technicznie, a znaczy, że po spłacie pierwszej hipoteki wolne miejsce jest już zarezerwowane — dla kogoś innego.

Dział III i prawa, które przeżywają licytację

Z chwilą uprawomocnienia się postanowienia o przysądzeniu własności prawa i skutki ujawnienia praw oraz roszczeń osobistych ciążących na nieruchomości wygasają, a w ich miejsce wchodzi prawo do zaspokojenia z ceny nabycia (art. 1000 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego). Stąd bierze się przekonanie, że licytacja czyści księgę. Jako zasada jest prawdziwe, ale ma dwa wyjątki i to one przesądzają o wycenie.

Bez potrącenia z ceny pozostają w mocy prawa ciążące z mocy ustawy, służebność drogi koniecznej, służebność przesyłu i służebność ustanowiona w związku z przekroczeniem granicy przy wznoszeniu budowli lub innego urządzenia (art. 1000 § 2). Drugi wyjątek jest poważniejszy: użytkowanie, służebności i prawa dożywotnika pozostają w mocy, jeżeli mają pierwszeństwo przed wszystkimi hipotekami albo znajdują pełne pokrycie w cenie nabycia (art. 1000 § 3).

To jest ten wiersz w dziale III, który potrafi rozjechać całą kalkulację. Służebność osobista mieszkania albo umowa dożywocia wpisana przed hipoteką nie znika po licytacji — nabywca kupuje lokal razem z osobą, która ma prawo w nim mieszkać. Cena, jaką rynek da za takie mieszkanie, spada tak mocno, że realna wartość zabezpieczenia bywa ułamkiem sumy widniejącej w dziale IV. Sama suma nie mówi o tym nic.

W dziale III trafia też wpis o wszczęciu egzekucji. Komornik składa o niego wniosek jednocześnie z wysłaniem dłużnikowi wezwania do zapłaty (art. 924 § 1 KPC), więc jego obecność oznacza, że postępowanie już się toczy. Dla kupującego wierzytelność to sygnał dwustronny: kłopoty dłużnika są realne, ale kolejka do pieniędzy z licytacji jest już częściowo obsadzona przez kogoś, kto ruszył wcześniej.

Co z tego wynika dla inwestora

Kolejność sprawdzania odwraca numerację działów. Najpierw wzmianki — jeśli są, cały pozostały odczyt jest roboczy i nie wolno na nim opierać ceny. Potem dział III, w nim najpierw służebności i prawa dożywotnika, dopiero potem ostrzeżenia i wpis o egzekucji. Potem dział IV, ale nie po to, żeby odczytać sumę, tylko chwilę wpisu i ewentualne roszczenia o opróżnione miejsce. Dział II na końcu, dla sprawdzenia, czy po drugiej stronie stoi ten, kogo wskazuje umowa. Dział I ma znaczenie przy wycenie nieruchomości, nie przy ustalaniu kolejki.

Sens tej kolejności jest jeden. Księga wieczysta nie odpowiada na pytanie, ile warte jest zabezpieczenie — to ustala się dopiero na licytacji. Odpowiada na inne: ile osób ma prawo do tej samej kwoty i kto stoi przed nami. Z dwóch niewiadomych w wycenie zabezpieczonej wierzytelności ta druga jest jedyną, którą da się sprawdzić przed transakcją, i to bez ponoszenia kosztów.

Stąd praktyczna reguła: cena wierzytelności zabezpieczonej hipotecznie powinna wynikać z odczytu księgi, a nie być do niego dopasowywana po fakcie. FNH nabywa wierzytelności zabezpieczone hipotecznie i analiza księgi wieczystej jest w tym modelu pierwszym etapem oceny sprawy, przed rozmową o cenie. Kto kupuje wierzytelność, kupuje miejsce w kolejce; szczegółowo opisaliśmy to, czym cesja różni się od udzielenia pożyczki.

Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi oferty, rekomendacji inwestycyjnej ani porady prawnej.

Wróć do bloga
Informator Inwestycyjny FNH

Informator Inwestycyjny FNH

Pobierz praktyczny informator i zobacz, jak działa model FNH:
zarabianie na wierzytelnościach zabezpieczonych hipotecznie.

Ważna informacja
Nasza oferta skierowana jest wyłącznie do podmiotów gospodarczych oraz osób prowadzących działalność gospodarczą. Oferta ta nie jest przeznaczona dla konsumentów.