Krajowy Rejestr Długów podzielił zaległości firm z każdej sekcji PKD przez liczbę aktywnych przedsiębiorstw w tej samej branży według GUS. W zestawieniu z 24 września na czele nie stanął handel, choć to on ma w rejestrze najwyższe łączne zadłużenie. Dane dotyczą końca I kwartału 2026 r.
Co pokazują dane
Handel odpowiada za 2,69 mld zł, czyli 23 proc. z 11,66 mld zł zaległości widocznych w KRD. Ma też najwięcej dłużników — 62 tys. spośród 265 tys. firm notowanych w rejestrze. Aktywnych przedsiębiorstw było w Polsce w I kwartale 2026 r. 2,9 mln, a firmy handlowe to 16,7 proc. z nich.
Po przeliczeniu na 1000 aktywnych firm pierwsze miejsce zajmuje dostawa wody oraz gospodarowanie ściekami i odpadami — 14,83 mln zł zaległości. Dalej rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo z 12,16 mln zł oraz górnictwo i wydobywanie z 10,09 mln zł. Średnia dla 83 analizowanych działów PKD to 3,86 mln zł.
Dwa inne ujęcia tych samych danych ustawiają branże w innej kolejności. Najwięcej dłużników na 1000 działających firm ma zakwaterowanie i gastronomia — blisko 196. Transport i gospodarka magazynowa prawie 190, rolnictwo i górnictwo po około 171. Najwyższe przeciętne zadłużenie jednego dłużnika notuje energetyka: 117,1 tys. zł, przed gospodarką wodno-odpadową z 97,1 tys. zł i rolnictwem z 70,9 tys. zł.
Trzy wskaźniki, trzy różne pytania
KRD zastrzega, że wskaźnik pokazuje koncentrację zaległości w relacji do liczby firm i nie służy do oceny ryzyka kredytowego branży. Zastrzeżenie jest potrzebne, bo mianownik potrafi zdominować wynik. Najwyższą wartość w całym zestawieniu ma wydobywanie węgla kamiennego i brunatnego — 123,7 mln zł na 1000 firm — przy 41 aktywnych przedsiębiorstwach w tym dziale. Przy tak małej liczbie podmiotów jedna niewypłacalność staje się cechą całej branży.
Każda z trzech liczb odpowiada na inne pytanie. Liczba dłużników na 1000 firm mówi, jak powszechne jest niepłacenie. Kwota na 1000 firm — ile zaległości ciąży na branży łącznie. Przeciętny dług jednego dłużnika mówi coś, czego nie widać w dwóch pierwszych ujęciach: z jaką sprawą ma się do czynienia. Gastronomia i energetyka stoją na przeciwnych końcach tej skali — wielu dłużników z niewielkimi kwotami wobec niewielu z dużymi.
Co z tego wynika dla inwestora
Przy nabywaniu wierzytelności pracuje trzecia liczba, nie pierwsza. Koszt dochodzenia należności jest w dużej mierze stały: opłata sądowa, zaliczka dla komornika, korespondencja, czas. Przy nominale 20–30 tys. zł ten stały składnik zjada istotną część odzysku, przy 117 tys. zł jest jego ułamkiem. Dwie wierzytelności o tym samym opóźnieniu i tej samej historii spłat nie są więc równie wartościowe, jeśli różnią się kwotą — i różnica nie jest proporcjonalna, a przesuwa się na korzyść większej. Dlaczego samo zaprzestanie płatności niczego nie uruchamia, opisaliśmy przy okazji kolejnych etapów dochodzenia należności.
Z tego samego powodu portfel wielu małych spraw wycenia się statystycznie: liczy się przeciętna skuteczność, bo pojedyncza sprawa nie przesuwa wyniku. Kilkadziesiąt spraw po sto tysięcy złotych wycenia się pojedynczo i żadna średnia branżowa nie zastąpi analizy każdej z nich. To nie jest ta sama praca wykonana na innej skali, tylko inny sposób ustalania ceny.
Sekcja PKD podpowiada wreszcie, co stoi za długiem. Wodociągi, energetyka i górnictwo to majątek trwały: instalacje, sieci, grunty. Tylko że majątek wyspecjalizowany ma wąski krąg nabywców, a w egzekucji rozstrzyga nie wartość księgowa, lecz cena, którą ktoś zapłaci na licytacji — różnica między jedną a drugą bywa duża i daje się przewidzieć. Wyższa średnia nominału w energetyce nie jest zatem argumentem za wyższą ceną portfela, dopóki nie wiadomo, czym te długi są zabezpieczone.
Odwrotny przypadek, zakwaterowanie i gastronomia, pokazuje drugą stronę tej samej zależności: dłużników dużo, majątku trwałego mało. Tam o odzysku decydują zabezpieczenia osobiste i kondycja konkretnego przedsiębiorcy, a nie średnia dla branży — dlatego wskaźnik liczony na 1000 firm jest w tym segmencie najmniej użyteczny.
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi oferty ani rekomendacji inwestycyjnej.
